fbpx
Agencja SEO Zgred - Pozycjonowanie stron www

Tanie pozycjonowanie – samemu przez świat SEO

Jakiś czas temu opublikowałem dwa wpisy, które omawiały temat kosztów pozycjonowania. Pierwszy wpis miał za zadanie naświetlić fakt, iż tanie pozycjonowanie nie jest tanie. To, ile kosztuje pozycjonowanie, zależy od wielu czynników – w tym ilości pracy jaką musi poświęcić seowiec na poszczególne zadania w tym na prace własne. Drugi wpis, nieco szorstki, traktował o możliwości wypozycjonowania czegokolwiek przez agencję SEO za mały budżet – akurat tutaj było to pozycjonowanie za 500 zł.

Dyskusja na FB była burzliwa i zarzucano mi, że pisałem, szczególnie drugi tekst, z pozycji silniejszego i że nie każdego stać na pozycjonowanie. Owszem to prawda – nie każdego stać na wydatek rzędu 1500+ ale niestety ta usługa staje się coraz bardziej droga i pożądana. Ale dopóki będzie tańsza niż Adwords będzie potrzebna (to jeden z argumentów). Jeśli więc chcesz mieć tanie pozycjonowanie lepiej zacznij od Adwords.

Wróćmy jednak do budżetu – małego budżetu. Na co zwrócić uwagę i z czego skorzystać przy niskim wkładzie własnym.

Na wstępie od razu napiszę, że nie będę wykazywał liczby godzin spędzonych przy projekcie – to musicie Sobie sami przemnożyć przez „stówkę” i otrzymacie budżet na same prace, które musicie przeprowadzić.

Narzędzia do analiz SEO

Podstawowym narzędziem, które macie za darmo są wszelkiego rodzaju automaty (podkreślam: automaty) – czyli oprogramowanie, które wypluwa jakieś dane, i które następnie trzeba zinterpretować. Przykładowo:

WOORANK – pozwala zebrać najistotniejsze informacje dotyczące słów kluczowych, nagłówków Hx, style, wygląd na mobilce i tak dalej. Najistotniejsze, moim zdaniem, są słowa kluczowe i nagłówki. To jedyna rzecz, na którą można zwrócić uwagę. Takich programików jest całe mnóstwo – pamiętajcie tylko, że służą do zebrania i zinterpretowania danych.

XENU – mały kombajnik – pozwalający na znajdowanie np. broken links czyli uszkodzonych linków, nagłówków meta, generowania map i tak dalej

SEOquake – do analizy ONSITE strony internetowej. Przede wszystkim ciekawe wyniki można zobaczyć analizując ONISTE’owe rzeczy

 

Google Search Console – o tym zawsze się zapomina a tam można znaleźć ogromnie dużą wiedzę na temat swojego serwisu i słów kluczowych. Analizując słowa na dalekich pozycjach, które bardzo często się wyświetlają można dokonać wielu optymalizacji. Wyłuskując takie frazy, sprawdzamy stronę docelową (klikamy na interesujące nas słowo kluczowe i przełączamy się u góry na „Strony”) – i wiemy co optymalizować 😉

 

Google Analytics – wiadomo, do analizowania statystyk na serwisie. I tutaj cholernie ważna rzecz – nalezy połączyć konta Google Search Console oraz Google Analytics ze sobą aby móc analizować słowa kluczowe z poziomu GA

Screaming Frog – w wersji bezpłatnej umożliwia analizę do 500 adresów URL. Niby niewiele ale można wyczytać to i owo.

Google PageSpeed Insights – do analizowania serwisu pod kątek prędkości i wydajności. Wskazówki, choć może nie zawsze trafne czy możliwe do zrealizowania, ale warto je obejrzeć

Google Planner – do analizy potencjałów słów kluczowych

Pomijam narzędzia płatne, z których nagminnie korzystam typu: Scrapebox, Screaming Frog, MajesticSEO / Ahrefs, Clusteric, Sitebulb, senuto, semstorm

 

Gdybyście chcieli potestować różne rzeczy zawsze możecie poszukać w Google frazy „super seo vps” 😉

 

Linkbuilding w pozycjonowaniu

Linkbuilding trzeba zrobić samemu albo zlecić. Jeżeli chcecie zrobić to samemu to przynajmniej nie używajcie na samym początku słów kluczowych bo więcej zaszkodzicie niż zrobicie dobrego. Owszem, witryna będzie się fajnie i szybko piąć do góry, jednakże nadmiar słów kluczowych doprowadzi do kary ręcznej. Nie polecam usług kupowanych na alledrogo, oferii – tam jest tanio ale to nic nie daje. Potem i tak to trzeba będzie usunąć – czyli zapłacicie podwójnie.

To na czym warto się skupić to wykupienie brand24 / sentione i rozpoczęcie śledzenia słów kluczowych w swojej branży i udzielanie się tam, gdzie pojawił się wątek z Waszą usługą lub produktem. Nie musicie pozyskiwać 200-500 linków miesięcznie – wystarczy Wam 20-30-40 linków. Warto też komentować fora i blogi. Można też rozejrzeć się za blogami, które przyjmują artykuły gościnne czy tez takie, które nie mają linka w tekście i zaproponować wstawienie (trochę to kosztuje) swojego linka. Można też skorzystać z rządowych programów np Karta Dużej Rodziny (nie podpowiem jak – pomyślcie).

Zakładając profil na forum – można go wypełnić z linkiem do strony głównej (nie podstrony, i bez anchora). Komentować tylko za pomocą jednego nicka i związanym z nim gravatarem.

Zlecając linkbuilding na zewnątrz warto po 2-3 miesiącach przyjrzeć się, gdzie te linki zostały umiejscowione – „przechodzona” baza nie jest dobra.

Analizujac dane z sentione / brand24 można pozyskać zobaczyć, gdzie i jak pozycjonuje się konkurencja. Idąc tym tropem można próbować zostawiać odnośniki w taki sam sposób. Owszem to kosztuje – i robicie to sami.

Mając 500 zł w kieszeni w tej chwili wydalićcie kasę na: abonament sentione / brand 24. Jeśli zlecicie linkbuilding na zewnątrz to następny wydatek.

 

Teksty SEO

To jest najważniejszy aspekt całego SEO. Tanie pozycjonowanie nie równa się tanie teksty. Linkbudiling, w przypadku małego budżetu, potraktuj jako dodatek. Skup się na jak najlepszej treści na swoim serwisie. Zainwestuj swój czas w porządne opisanie usług (3-4 tys zzs, 3-5 razy słowo kluczowe, nagłówki H1,H2, H3); zainwestuj w opisy kategorii (3-5 tys zzs, nagłówki, wytłuszczenia, akapity, linki w treści – pełna optymalizacja); zainwestuj wreszcie w opisy produktów – jeśli się da 😉

Przykład opisu kategorii – widaomo z jakiego serwisu 😉

 

Zainwestuj w bloga – pisanie tekstów to ogromna zaleta – buduje Twoją pozycję jako eksperta ale pozwala tez na pozyskanie ogromnej ilości ruchu organicznego. Od razu tylko zaznaczę, że widoczność rośnie cholernie szybko ale nie musi się to przełożyć na ruch – dlatego ważne jest aby prawidłowo wszystko zoptymalizować na blogu (np. wdrożyć linkowanie wewnętrzne do produktów i kategorii czy usług; zoptymalizować słowa kluczowe, title, nagłówki)

 

To na czym warto się jeszcze skupić – meta description. Jeżeli nie jest tego dużo (100-200-300) to warto zoptymalizować i uzupełnić. Zawsze jest to parę punktów do skali CTR – dobry description jest często pokazywany w wynikach wyszukania (ale nie musi być brany pod uwagę przy każdym zapytaniu w Google).

Krótkie podsumowanie i tanie pozycjonowanie

Podsumowując to co powyżej napisałem przy małych budżetach na SEO zastosowałbym następującą priorytetyzację:

  • po pierwsze (300-400zł): zainwestuj w teksty – blog + opisy produktów / kategorii / usług + meta description (wraz z analizą słów kluczowych)
  • po drugie (100-150zł): linkbuilding – nie muszą byc tego hurtowe ilości – czasem wystarczy 30-40 linków miesięcznie
  • po trzecie (czas bezcenny): analiza – koniecznie raz na 2-3 miesiące przeanalizować ruch i bezwzględnie Google Search Console
  • po czwarte (abonament): coś do śledzenia konkurencji (s1/b24 lub inne)

Powyższe 3 punkty stosuję u Siebie i się sprawdza. I jeśli zapytacie o czas realizacji: minimum 1,5 roku – 2 lata to wyniki. Niestety robimy to małym budżetem stąd oczekiwania są duże ale czas daleki 🙁

Uprzedzam tylko, że jak coś sp…cie będzie o tak – 19 miesięcy odzyskiwania serwisu z niebytu:

 

Czego nie poruszyłem we wpisie?

Nie poruszyłem bardzo istotnej kwestii – zawsze jest niezbędne wykonanie audytu SEO – każdorazowo. Jeżeli serwis powstaje na platformie SaaS lub znanej kupionej to SEO w jakimś stopniu jest zrobione. jeżeli kupujesz szablon na WordPressa to też przeważnie jest zrobiony seowo. Ale trzeba mieć z tyłu głowy, że to jest potrzebne i będzie trzeba zainwestować albo w konsultacje albo szkolenie albo książki i blogi – czyli poświęcić czas na naukę.

Odpowiem też na jedno pytanie, które dostawałem kilka razy na priv: tak, obsługuję firmy z małymi budżetami jednakże obie strony wiedzą, że wyniki są po 12-15 miesiącach.

Ściągane pomysłów od konkurencji nie boli a możesz tylko zyskać . I nie musisz być pierwszy aby być lepszy.

Zgredosław Malutki
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (18 głosów, średnia: 3,78 z 5)

Paweł Gontarek

Paweł Gontarek - Zgred - pasjonat SEO, staram się zrozumieć czym jest i jak działa SEM oraz UX.

Komentarzy (41)

  1. Michal Sadowski
    Lipiec 8, 2018

    Dobry tekst! Dzięki za wzmiankę o Brand24 Paweł ! 🙂

  2. Krzysztof
    Lipiec 8, 2018

    Fajne zestawienie. Ja dodałbym jeszcze fajne niedrogie (płatne jednorazowo) narzędzie Clusteric, dzięki któremu możemy sporo „wyciągnać”. No i oczywiście kilka podstawowych największych katalogów nie zaszkodzi. Listę łatwo znaleźć w sieci.

    • DAWID JARMOLUK
      Lipiec 9, 2018

      Czy katalogi nie są już przeżytkiem?
      Dodanie firmy do wielu dużych katalogów jest płatne, dlatego czynność ta może jednak delikatnie zaszkodzić budżetowi, nie mówiąc już o czasie, jaki trzeba by poświęcić na stworzenie unikalnych i kreatywnych wpisów.

      • Karol D
        Lipiec 11, 2018

        Zależy co nazywamy katalogiem, uważam że np. link z katalogu zumi.pl, uważam że warto wysłać e-maila z aktualizacją danych w celu uzyskania linku, a wystarczy 5 minut 😉

  3. Karol
    Lipiec 9, 2018

    ” nie muszą byc tego hurtowe ilości ? czasem wystarczy 30-40 linków miesięcznie”

    Spora liczba, wg mnie dla wielu branż bardzo trudna do osiągnięcia w miarę naturalny sposób – jak uważasz?

    Z pozycjonowaniem jak to w życiu bywa i z czym mamy największy problem – systematyczność.

  4. Konrad
    Lipiec 11, 2018

    Z narzędzi do optymalizacji działania samej strony dorzuciłbym GTmetrix, bo prędkość też ma znaczenie.

    • Michał
      Lipiec 11, 2018

      Widziałem sporo stron w top5 które mają słabo zoptymalizowaną prędkość a mimo to trzymają się wysoko.

  5. Michał
    Lipiec 11, 2018

    „po drugie (100-150zł): linkbuilding ? nie muszą byc tego hurtowe ilości ? czasem wystarczy 30-40 linków miesięcznie”

    Przy korzystaniu z takiej platformy jak np. whitepress to w takiej cenie można pozyskać jeden w miarę dobry link miesięcznie – czy Twoim zdaniem jeden taki dobry link może zastąpić 30-40 mniej dobrych linków? 😉

    • Paweł Gontarek
      Lipiec 11, 2018

      Nie korzystam ze spampressu 😉

      • Michał
        Lipiec 16, 2018

        A z czego korzystasz? 🙂 Reach a Blogger? Czy sam wyszukujesz blogi i jw. opisałeś zwracasz się z prośbą o umieszczenie linka?

        • Paweł Gontarek
          Lipiec 17, 2018

          Nie tylko 😉

          • Michał
            Lipiec 17, 2018

            Bardzo konkretna odpowiedź.. Dzięki 😉

  6. Mateusz
    Lipiec 11, 2018

    Jeden z najsensowniejszych wpisów, jakie ostatnio czytałem 😉 Warto dodać, że dobry pozycjoner poświęca wiele czasu na wyszukanie dobrych miejscówek dla linkbuildingu.

  7. WinstonSmith
    Lipiec 11, 2018

    30-40 linków, sporo. Skąd je wynajdywać? Może mała podpowiedź? 🙂

    • Paweł Gontarek
      Lipiec 11, 2018

      Np z Twojego bloga 🙂 Dobry footprint, scrapebox i można znajdować dużo więcej rzeczy niż za pomco majestica czy ahrefsa 🙂

  8. Fajter
    Lipiec 12, 2018

    Mógłby ktoś wyjaśnić dlaczego we fragmencie o linkowaniu z profili na forach jest napisane „można go wypełnić z linkiem do strony głównej (nie podstrony, i bez anchora)”? Dlaczego nie należy linkować do podstron?

    • Paweł Gontarek
      Lipiec 12, 2018

      Bo wg Mnie jest to podejrzane i wskazuje na sztuczne pozyskiwanie linków dla Gugla. Pomyśl – jak zakładasz swój własny profil na forum to dajesz link do podstrony czy do głównej? Bo Ja zawsze go głównej.

  9. greg
    Lipiec 14, 2018

    Czy powielenie zawartości tekstu z h1 z 1 podstrony na innych podstronach ale w postaci anchor tekstu linka do podstrony z której został powielony może doprowadzić do kary od google np. deindeksacji oryginalnej podstrony ?

    • Paweł Gontarek
      Lipiec 14, 2018

      Pytanie jest mocno zawiłe :O Nie rozumiem go chyba.

      • greg
        Lipiec 14, 2018

        Przykładowo ten http://tnijurl.com/62041f0c5e99 artykuł nie został zaindeksowany a jest w cache google i się zastanawiam dlaczego tak się stało bo istnieje jego początek treści i tytuł jako link przy wielu innych artykułach jako „PODOBNE ARTYKUŁY”. Czy to wina duplikacji wewnętrznej?

        • Paweł Gontarek
          Lipiec 15, 2018

          Odnoszę wrażenie, że nadal nie rozumiem o co pytasz ale spróbuję odpowiedzieć:

          – jesli coś ma H1 w tytule na jakimś artykule i na innych stronach tekst z H1 powielasz jako linkowanie wewnetrzne to jest to OK. Tak się robi.
          – cache google może być – googlebot nie zawsze nadąży z indeksacją, albo coś się wywaliło po stronie gugla
          – żeby zrobić duplikację wewnetrzną to trzeba skopiowac niemalże całe artykuły. Zajawki nie są duplikatami

          • greg
            Lipiec 15, 2018

            Zajawka jest skracana w htmlu a nie po stronie serwera. W kodzie strony jest znacznie więcej tekstu i nie jestem pewien czy robot google to ignoruje (czy źródło a może tylko cześć widoczną strony bierze pod uwagę). Dodatkowo artykuł jest podobny do wielu innych i wiele razy zajawka z h1 jest powielana. Zauważyłem że podobny problem jest dla tego artykułu http://tnijurl.com/b3b4002f89c5/

          • Paweł Gontarek
            Lipiec 15, 2018

            Zajawki nie szkodzą. Sam wykorzystuję ten fakt na swoim blogu do pozycjonowania kategorii 🙂

          • greg
            Lipiec 15, 2018

            Zajawki skrócone np. o 50% powielane na wielu stronach też nie będą szkodzić?

          • Paweł Gontarek
            Lipiec 15, 2018

            Mistrzu brniesz. Zajawki to zajawki a nie cytaty po 50-100% tekstu. Szukasz dziury w całym. Zajawka w postaci 200-300 znaków tekstu to nie duplikacja. Inaczej kategorie na blogach byłyby duplikatami, a nie są. Zajawki z fejsbunia – tez nie są suplikatem. Na Twitterku tak samo.

  10. kici kici
    Lipiec 16, 2018

    Na „tanie pozycjonowanie” na razie pozycja 23. Na „tanie pozycjonowanie warszawa” pozycja 36. Będzie dobrze 😉

    • Paweł Gontarek
      Lipiec 17, 2018

      A widzisz gdzieś linkowanie wewnetrzne na tę frazę? Jeśli nie to nie jest w kręgu moich zainteresowań. Artykuł powstał w innym celu niż pozycja. Z resztą obejrzyj Sobie kto tam siedzi – strach się bać.

      • kici kici
        Lipiec 17, 2018

        Jaki cel przyświecał autorowi wpisu, wie tylko on sam. Może po prostu wypozycjonuje się chcąc albo nie chcąc 🙂 Jak napisałeś kiedyś – blog pozycjonuje się sam. Mocna domena i fraza na początku title wystarczą 😉

        • Paweł Gontarek
          Lipiec 18, 2018

          Cel był jasny – pokazac, że samemu można. A że przy oakzji jest fraza … oj tam oj tam 😉

  11. Nie oszukujmy się, utrzymanie infrastruktury, narzędzi oraz koszty samych usług pozycjonowania wymuszają wysokie ceny. Bez obrażania nikogo, ale niestety wiele jest agencji oferujących tzw. „SEO za 300 zł”. Największy problem w tym jest taki, że za taki budżet firmy nie robią nic. Nie będę rozwijać tematu, bo nie chcę nikomu stanąć na odcisk, jednak warto by klienci chcący się pozycjonować byli świadomi cen.

    • Paweł Gontarek
      Lipiec 23, 2018

      Tyle tylko, że klienci nie rozumieją tego, że Ty masz infrsatrukturę na utrzymaniu. Z drugiej strony tez trzeba zrozumiec klienta, że ma taki a nie inny budżet. O ile keidyś usługi SEO były tańsze to teraz już na to potrzeba trochę wyłożyć.

  12. Ania
    Lipiec 27, 2018

    Czy jak pozycja strony w wynikach wyszukiwania nie reaguje na optymalizacje to znaczy, że jest filtr?

    • Paweł Gontarek
      Lipiec 27, 2018

      Nie. To nie jest filtr.

      • Ania
        Lipiec 28, 2018

        Czytałam że jest to objaw filtra algorytmicznego (nie mozna podniesc pozycji strony za pomocą lepszej optymalizacji) dlaczego sądzisz inaczej?

        • Paweł Gontarek
          Lipiec 28, 2018

          Bo to bzdura. Jeśli coś optymalizujesz i „nie idzie” to zmieniasz sposób optymalizacji albo szukasz przyczyny. Jeżeli coś stoi to trzeba to popchnąć. Niejednokrotnie trzeba poczekać kilka tygodni, porobić testy zanim się powie – ok pupa. Ale to i tak sprowadza się do tego, że szukasz rozwiązania. Powiedzenie „ok to filtr” niczego nie zmieni. Twierdzę, że to nie jest filtr.

  13. Damian
    Sierpień 10, 2018

    Jak duże znaczenie mają linki w porównaniu do długości contentu i jego jakości? Zastanawiam się, czy dobrze robię inwestując zdecydowaną większość czasu w pisanie dopieszczonych artykułów.

  14. Filip
    Październik 24, 2018

    Warto by jeszcze dodać, że ostatnimi czasy google bardzo utrudnia pracę pozycjonerom i z pewnością w najbliższym czasie można spodziewać się że i oni podniosą swoje ceny.

  15. Rafał
    Grudzień 5, 2018

    Czy wiek podstrony ma znaczenie w rankingu ponieważ zauważyłem, że artykuł jest obecnie w top 10 na frazę „tanie pozycjonowanie” a w lipcu jak wynika z innego komentarza był na pozycji 36?

    • Paweł Gontarek
      Grudzień 7, 2018

      Możliwe, że to jeden z czynników. Na pozycję artykułu ma również optymalizacja pod kątem słów kluczowych, zaangażowanie (przyrost merytorycznych komentarzy a nie takich w stuly „to świetny artykuł”), brak daty w adresie URL i tak dalej… Plus oczywiście fakt, że czytelnicy linkują do danego artykułu 🙂

      U Mnie wpis jest na #2 miejscu na frazę „tanie pozycjonowanie”.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie udostępniony. Wymagane pola są oznaczone *