Ostatni rok minął Nam na, może nie tyle częstych, co bardzo ciężkich zmianach w algorytmach Google – zarówno Panda jak i Pingwin podziobały pozycjonerów dość skutecznie. Ups należy napisać, że seowców także – przez moje ręce przeszło kilka serwisów, które linki miały cacy ale były kopiami innych serwisów…

Należy też napisać, że bardzo szerokim echem odbił się algorytm „niszczący” serwisy naruszające prawa autorskie – przede wszystkim strony z mp3 i filmami online.

mp3i

Rozkład anchorów wskazuje, że cały proces pozycjonowania obecnie jest zły. Podkreśliłem słowo „obecnie” ponieważ do niedawna takie podejście dawało pozytywne rezultaty na serwisie. Liczba odnośników na takim serwisie jest tak duża, że nie opłaca się praktycznie go ratować.

Dodatkowo w serwisie nie ma żadnej orginalnej treści (rysunek poniżej):

mp3i-brak-tresci

Gdyby właściciel serwisu pokusił się o napisanie biografii autora utworu, coś ciekawego o tym utworze – być może serwis obroniłby się treścią – ale poatrząc powyżej na linki nie ma na to szans.

Serwisy karane są również za zbyt mało treści – przykład z serwisem mp3 pokazanym powyżej jest bardzo dobry. Jednocześnie można wskazać też serwisy z filmami, gdzie brak treści jest nagminny lub opisy są kopiowane np z FilmWeba…

Przykład skargi na Forum Google: https://productforums.google.com/d/msg/webmaster-pl/y3dOul5RSVA/l_GM0o0TjQsJ – dlaczego spadło ???

Wiele skarg dotyczy też powiadomienia typu „mało treści” – tutaj przykłądem bardzo dobrym są wszelkiego rodzaju programy partnerskie (finansowe, suplementy, pigułki etc…). Sam osobiście nadal mam jedną stronkę, która pomimo dobrego contentu nie obroniła się przed powiadomieniem o niskiej zawartości merytorycznej serwisu – wisi tam do dzisiaj program partnerski Money (uprzedzam, że kara dotyczy mojej strony i jej wykonania). Google napisało pomoc o programach partnerskich ale nie zawsze broni się to treścią.

Rysunek poniżej pokazuje wpływ PANDY – czyli algorytmu odpowiedzialnego za badanie treści – kolejne „updejty” powodowały obcięcie ruchu…. ostatnie takie przejścia serwis miał w paździenriku 2014 roku.

panda

Jak wygląda rozkłąd ruchu wg analyticsa dla zwykłego (z wysokim wskaźnikiem „śmiertelności”) katalogu stron ? Poniżej rysunek dla zgred.pl – praktycznie spadek ruchu nie jest związany z aktualizacjami Panda i Pingwin aczkolwiek czysto hipotetycznie oba te algorytmu „dopieszczają” katalogi stron. Dodatkowo „ręcznie” dopieszcza je dział SQE 😉

katalog-spadek-ruchu

Przy okazji – rysunek poniżej pokazuje wpływ algorytmu Exact Match Domain – dla serwisu, który w nazwie domeny ma frazy (słowa) kluczowe i dodatkowo jest linkowany na stricte achory. Serwis następnie dostał Pingwinem i trochę Pandą (cóż – te same towary w kilkuset sklepach opisane tak samo).

emd-algo

Z mojego doświadczenia obecnego przy pracach nad filtrami i karami w Google wynika, że:

  • stron z filmami,
  • wyszukiwarek mp3
  • programów partnerskich

… nie ratuje się – stawia się następną domenę. Koszt i czas na odfiltrowanie takich serwisów jest bardzo duży.

Jak zatem sobie radzić ? Spójrzmy zatem na poniższy rysunek (to tylko przykład, że się da):

reczny

Serwis, neizbyt duży, kilkadziesiąt artykułów długich, merytorycznych, zadbanych. Linkowany na początku SWL-em statycznym – kara ręczna jak widac na rysunku nei wpłynęła jakoś negatywnie na ruch. Dopiero po 2 miesiącach nastąpiło załamanie ruchu. Szybk aakcja – zdjęcie SWLa i RR do Google i … grzechy odpuszczone.

Co zrobiono po ręcznym:

  • dodano kilkanaście nowych artykułów – jak to na blogu
  • podlinkowano samymi adresami URL z innych blogów tematycznie powiązanych

i mniej więcej po 8 miesiącach serwis odżył 🙂 Niby niewiele ale systematycznie nad tym pracowałem.

Otrzymuję wiele korespondencji z pytaniem dlaczego mój serwis po usunięciu ręcznego nie chce wrócić ? Cóż – odpowiedzi jest kilka – trzeba sobie dobrać, ktora akurat pasuje:

  • usunięto praktycznie wszystkie linki do serwisu
  • usunięto większość linków ale serwis może być trzymany przez drugą karę
  • to co zostało jest bardzo słabej jakości i serwis niejako „nie ma siły” wrócić na pozycje

Oczywiscie są przypadki, gdzie serwis wraca ale broni się wtedy albo dobrą historią, którapozostała ; albo linkami, kóre są na tyle mocne aby dźwignąć serwis ; albo, co moim zdaniem jes bardzo ważne, proces zdobywania linków do serwisu trwał podczas odfiltrowywania serwisu i dzięki temu usunięcie ręcznego spowodowało skok w górę.

Tym krótkim wpisem chciałem poruszyć kwestie, które ostatnio pojawiają się w mejlach – mam nadzieję, że na tę chwilę część osób uzyskało odpowiedź.

 

 

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (9 głosów, średnia: 4,89 z 5)

Paweł Gontarek

Paweł Gontarek

Paweł Gontarek - Zgred - pasjonat SEO, staram się zrozumieć czym jest i jak działa SEM oraz UX.

Komentarze

  1. Pracuję w afiliacji i widzimy, że wydawcy contentowi dostają po tyłku. Z drugiej strony naprawdę niezłe pieniądze zarabiają Ci, którzy mają pomysł na swój serwis:
    – rozwijają go
    – serwis ma już określoną historię,
    – strona oferuje coś naprawdę fajnego dla usera.

    Na szczęście afiliacja to już w niewielkim stopniu SEO. Najwięksi kupują ruch i tyle.

  2. Pożyteczny wpis, do którego sam się zbierałem przez kilka ostatnich miesięcy. Do listy dodałbym serwisy z demotami, śmiesznymi gifami, „portale informacyjne” zaciągające artykuły z RSS i kolejne klony serwisów pogodowych, walutowych, etc.
    Nie ma lekko.. 😉

  3. Bardzo ciekawy wpis. Tutaj dokładnie opisałeś na co zwrócić uwagę przy stronie i przełożyłeś to na fakty. Wiadomo, że sucha wiedza o pandach i pingwinach gdzieś istnieje ale Ty potrafiłeś podnieś serwisy do życia, za co duży szacun. Warto wciąż pamiętać, że z każdym dniem należy coraz więcej uwagi zwracać na sam content, bo to jest celem googla.

  4. ciekawe infromacje widać, że systematyczna praca dobry content i linkowanie z blogów tematycznych robią swoje 🙂

  5. Czytam Twojego bloga praktycznie od deski do deski i po wszystkich pingwinach, pandach, zapleczach i spamach nasuwa mi się watpliwość, czy nie lepiej zamiast tracić czas na pozycjonowanie, lepiej poświęcić go na tworzenie wartościowej treści/produktu/usługi, która zyska rozgłos i tym samym się wypozycjonuje sama. A przynajmniej tak powinno być, dlatego rozumiem google w ich walce z seo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie

Najnowsze komentarze

Popularne artykuły