Treści na stronie internetowej i ich tworzenie, to nieodzowny element działań SEO. Bez odpowiednich treści ciężko jest o otrzymanie odpowiednich efektów pozycjonowania. Podczas rozmów z klientami często słyszę, że prowadząc sklep internetowy, nie da się generować treści. Dlaczego? Jest tyle produktów i nikt nie ma czasu na to, by je wszystkie opisywać. Jest to faktycznie dość duży problem w przypadku rozbudowanych e-commerce. Nie powinniśmy jednak zapominać, iż treści w e-sklepie to nie tylko opisy produktów. Istnieje wiele sposobów generowania treści i w tym artykule opiszę kilka z nich.

Karty produktowe

Wspominaliśmy już o tym, że mało realne jest pisanie unikalnych opisów dla wszystkich produktów w sklepie internetowym. Mimo tego nadal chcielibyśmy pozyskiwać ruch na karty produktów i musi coś dostarczyć Google, by podstrona pojawiła się w SERP na zapytanie związane z produktem. Rozwiązań dla tego problemu jest kilka. Oto najczęściej wybierane.

Różnicowanie opisów

Wyobraźmy sobie, iż mamy produkt w sklepie internetowym, który występuje w wielu wariantach. Różni się kolorem, rozmiarem i każdy z nich to osobna karta produktu. Nie zawsze to rozwiązanie jest rozsądne, ale zakładamy, że ma to zastosowanie praktyczne i potrzebujemy do tego w szybszy sposób wygenerować opisy. Polecam artykuł, w którym omawiam zasadność tworzenia osobnych kart produktu >> https://stokowski.eu/warianty-produktow-w-sklepie-internetowym-a-strategia-seo/. Opisy produktów możemy zróżnicować ze względu na ich cechy. W jaki sposób?

  1. Tworzymy opisy dla produktu bazowego
  2. Wstawiamy w opisie miejsce na wyświetlenie zmiennych, które pobieramy bazy danych (cechy produktu np. kolor, rozmiar, producent, wzór)
  3. Generujemy opisy z wykorzystaniem tych pobranych zmiennych.

Powstaje wtedy wspaniały opis produktu, który oferujemy w rozmiarze [rozmiar z bazy danych], który oferujemy w kolorze [kolor z bazy danych] od producenta [producent z bazy danych].

Tutaj pojawia się często obawa, czy samo zróżnicowanie kilku słów wystarczy? Dla zachowania większego spokoju możemy wykorzystać synonimy słów. W jaki sposób? Istnieje kilka softów, które dają nam możliwość synonimizowania treści.

Podobnie jak na powyższej grafice możemy wykorzystać synonimy kilku słów w opisie produktu. Aby ułatwić sobie tworzenie synonimów, można korzystać z generatorów dostępnych w internecie np. https://www.synonimy.pl.  

Jest to bardzo dobre rozwiązanie, gdy nie mamy możliwości technicznych generowania w/w cech produktu w postaci tabeli. 

Ważne jest to, by dokładnie zweryfikować takie synonimizowane treści i korygować ich poprawność językową. Nie każdy synonim może pasować do kontekstu danego zdania.

Charakterystyka produktu

Tabela z charakterystyką produktu to miejsce, gdzie warto generować treść na podstawie jego danych. Takie rozwiązanie stosuje wiele dużych sklepów internetowych.

Oprócz szczegółów dotyczących produktu i jego materiału możemy opisać w ten sposób tematykę rozmiaru. 

Innym przykładem takiego rozwiązania jest sklep ze sprzętem AGD/RTV, gdzie prezentowane są dokładne parametry produktu oraz jego zastosowanie.

karta produktu
Źródło: https://www.euro.com.pl/sluchawki/apple-airpods-z-etui-ladujacym.bhtml 

W przypadku użycia danych dotyczących produktu warto rozważyć czy umieścić te same dane w treści opisu. Można pozostać na umieszczeniu tych danych tylko w tabeli, a sam opis synonimizować (w przypadku małej ilości danych możliwych do prezentacji w formie tabeli).

Opinie klientów

Podczas tworzenia treści w e-commerce nie powinniśmy zapominać o User-generated content (UGC). Jednym z takich taktyk korzystania z contentu użytkownika, może być wyświetlanie stworzonej przez niego opinii dt. produktu. Wiele dużych sklepów stosuje takie rozwiązanie.

opinie klientów
Źródło: https://www.euro.com.pl/sluchawki/apple-airpods-z-etui-ladujacym.bhtml 

Otrzymujemy w ten sposób nie tylko unikalną treść (szczególnie ważne przy korzystaniu z krótkich opisów z hurtowni oraz od producenta), ale i możliwość pojawienia się istotnych w SEO słów kluczowych. Osoby piszące opinie dla produktu Apple AirPods, często używają w sposób naturalny słów „AirPods”, „słuchawki AirPods” „do Iphone” itd.

Produkty podobne

Na kartach produktu wielu sklepów możemy zauważyć listę powiązanych lub podobnych produktów. 

Produkty podobne
Źródło: https://www.empik.com/sluchawki-xiaomi-redmi-airdots-tws-bt5-bluetooth-xiaomi,p1231419463,elektronika-p

Obecność takiego modułu to znaczne poprawienie linkowania wewnętrznego w sklepie internetowym, ale nie zapominajmy, że linki to też treść czytana przez GoogleBota. Jak widzimy na powyższej grafice, generujemy nazwy produktów podobnych do wyświetlanych słuchawek — są one powiązane semantycznie z samą nazwą produktu.

Kategorie produktowe

Budowa treści nie kończy się na pisaniu opisów produktów. Podczas audytu SEO wielu sklepów internetowych dostrzegam brak opisów kategorii. Landingi tego typu mają bardzo duże znaczenie w pozyskiwaniu ruchu z bezpłatnych wyników wyszukiwania Google. Bardzo często wymaga to umieszczenia opisu, który zawiera odpowiednio użyte słowa kluczowe.  

Opis kategorii
Źródło: https://www.zalando.pl/odziez-damska-bluzy/

Miejsce umieszczenia jest zależne od ustawienia skryptu sklepu. Praktykuje się zazwyczaj dwa rozwiązania:

  • opis umieszczony pod listingiem produktów (tak jak na powyższej grafice)
  • opis podzielony na dwie sekcje — jeden akapit treści przed listingiem a reszta opisu na dole lub obok listingu.

Nie praktykuje się umieszczania dużej ilości treści nad produktami, ponieważ może to negatywnie wpłynąć na decyzje zakupowe użytkownika. Jest on bardziej zainteresowany produktami, a nie opisami kategorii.

Artykuły blogowe

W większości skryptów sklepów internetowych występuje moduł blogowy. Warto korzystać z tego rozwiązania, ale w sposób zaplanowany. Tworzenie treści powinno być oparte o plan redakcyjny. Artykuły pt. „Nasza nowa dostawa towaru” lub „Mamy super promocję” nie przyniosą nam ruchu organicznego. 

Przed rozpisaniem takiego planu wykonujemy analizę słów kluczowych, które mogą wesprzeć naszych użytkowników na każdym etapie zakupowej. Na blogu możemy tworzyć:

  • rankingi produktów
  • produkty do pewnego pułapu cenowego
  • produkty pasujące do…

Wszystkie tego typu zapytania dotyczą etapu przed zakupowego. Możemy również tworzyć content dotyczący użytkowania naszego produktu i ściągać użytkowników, którzy poprzez takie treści ocenią nas jako specjalistów w swojej branży. Kupując po raz kolejny podobny produkt, użytkownik może wybrać od razu adres naszego sklepu, myśląc o zakupie.

Podsumowanie

Jak widzimy, jest bardzo dużo możliwości generowania treści w sklepie internetowym. Wiele zależy od danej branży i tego, jakich treści szukają klienci sklepu. Możemy pozyskać z wyszukiwarki użytkowników szukających produktu, porady czy też zasad obsługi. Ważne jest to, że nie tylko uzyskujemy wtedy potencjalnego klienta, ale i budujemy opinię ekspertów w danej branży. Na przykładzie jednego ze slajdów prezentacji Damiana Sałkowskiego możemy zauważyć, że do użytkownika kupującego opony, możemy dotrzeć na każdym etapie tzw. Customer Journey:

sciezki klienta
Źródło: https://www.slideshare.net/DamianSakowski/popyt-i-poda-na-content-w-strategii-seo-damian-sakowski

Pewne jest to, że odpowiednio planowana budowa treści — przynosi bardzo wartościowy ruch z wyników wyszukiwania Google. 

Marek Stokowski

Autor: Marek Stokowski
Specjalista SEO w agencji DevaGroup. Prowadzi kampanie SEO dla sklepów e-commerce oraz firm usługowych. Pasjonat technicznego SEO i maksymalnego wyciskania widoczność z odpowiedniej architektury serwisu. Po pracy prowadzi bloga SEO pod adresem Stokowski.eu oraz testuje różne rozwiązania.  Poza SEO pasjonat motocykli i wielbiciel wypadów motocyklowych.

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (8 głosów, średnia: 5,00 z 5)

Specjaliści DevaGroup

Specjaliści DevaGroup

Posty gościnne specjalistów SEM i SEO z DevaGroup.

Komentarze

  1. Opis kategorii – czy aktualnie nie jest najlepszy sposób umieszczania tekstu nad listingiem, ale rozwijanego (czytaj więcej). Google zadowolony bo ma dużo tekstu na górze strony, a my mamy możliwość umieszczenia dużej ilości tekstu bez zasłaniania produktów.

    • Nie nie jest “najlepszy”. Gogle wcale nie jest zadowolone jak ma za dużo treści o d… Maryni której się czytać nie da. Dajesz opis taki jak trzeba i nie piszesz epopei “O butach ze stalkapą” czy innej “sagi o pralce”
      Jak komuś zbytnio przeszkadzają długie opis to daje się pod produktami zamiast nad. Lepiej w kwestii treści strwożyć z 5 wpisów na blogu sklepowym niż ładować duże opisy kategorii.

        • Mogę się zgodzić że teoria się rozmija z praktyką. Zresztą według teorii i praktyki liczy się sama treść a nie to gdzie jest umieszczona. Jak ktoś chce władować wszystko na stronę docelowa kategorii to jego sprawa. Podzielenie tematu i stworzenie osobnych artkułów z kierowaniem do kategorii/produktów to jest po prostu inne podejście do tego samego zagadnienia.
          Obiektywnie rzecz biorąc na stronach kategorii piszemy treści pod robota bo ludzie przychodzą kupić towar a nie koniecznie czytać nasze “przydatne” treści. Jak chcemy pozyskać czytelników i zadowolić Google na polecane/najlepsze produkty w sezonie letnim 2020 to wiadomo ze lepiej napisać o tym artykuł.

          • To gdzie jest osadzona treść ma niebagatelne znaczenie z punktu widzenia UX. Więc nie zgodzę się z Twoim twierdzeniem. Jak przykryjesz produkty treścią (bo jest na górze kategorii) to zwiększa się BR i maleje liczba zakupów. Czyli siada konwersja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Golden Marketing Conference

Kategorie

Najnowsze komentarze

Popularne artykuły