Właściwy dobór słów kluczowych jest bardzo ważnym elementem na każdym etapie pozycjonowania. Jednakże co zrobić kiedy mamy do czynienia z klientem kompletnie zielonym ? Bawimy się wtedy w stratega i wymyślamy to co jest DLA NAS najkorzystniejsze ale NIE DLA KLIENTA. Oczywiście dbając o Naszą własną reputację należy podejść do takiego klienta z poszanowaniem jego niewiedzy i zaproponować oraz omówić wszelkie możliwe kwestie. Załóżmy, że zajmę się parkingami w okolicach lotniska Okęcie.

Do tego celu wykorzystam oczywiście narzędzie Market Samurai – Keyword Research (to samo uzyskamy „grzebiąc” w narzędziach Google). Moją frazą wyjściową jest „parking okęcie”. Na rysunku poniżej prezentuję wynik tego co wypluwa w/w narzędzie.

Oznaczyłem kolorami zielonymi (przepraszam jeśli wyszedłem na daltonistę) interesujące mnie dopasowanie szczegółowe (nawiasy kwadratowe albo klamerki []). W wierszu oznaczonym numerem 3 mamy wartość 3600 (kolumna EXACT) – wartość ta podawana przez Google jest średnią wartością liczby wyszukań dla dokładnie tak zadanej frazy. Popatrzmy teraz lekko w prawo i widzimy dwie wartości 5400 oraz 12100 – są to wartości związane z dopasowaniem do wyrażenia i dopasowaniem przybliżonym (więcej nt dopasowań znajdziecie w tym artykule).

W ten sposób klient ma świadomość jakiego poziomu odwiedzin może się spodziewać będąc na #1 miejscu w wyszukiwarce Google na dane słowa kluczowe. Poniżej wklejam poglądowo rysunek z sortowaniem wg wyników z dopasowaniem typu BROAD – wyniki i sugestie dla klienta mogą być już zupełnie inne (12100 a 3600 to niemalże 4-krotna różnica).

 

Tak więc pozycjonowanie poprzedza analiza słów kluczowych i ich potencjału – nie zapomnijcie o tym.

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (2 głosów, średnia: 5,00 z 5)

Paweł Gontarek

Paweł Gontarek

Paweł Gontarek - Zgred - pasjonat SEO, staram się zrozumieć czym jest i jak działa SEM oraz UX.

Komentarze

  1. Z tymi frazami nie do końca tak jest … Miałem parę testów – 1 miejsce teoretycznie powinno dawać 700 wejść dziennie – TOP1 – a daje kilka procent.
    Osobiście uważam, że trzeba z dużą dozą „pokory” podchodzić do tych danych – pozycjonerzy potrafią zaburzyć te statystyki masakrycznie 🙂

  2. a mozesz powiedziec dlaczego ten seo trafic obliczasz dzielac tą wartosc z dopasowania slowa kluczowego przez ~2.4
    skad to wzioles

  3. @radek: nic nie dzielę – to są dane z narzedzi Gugla

    @Sebastian: owszem tak – znam jedną branże w ktorej TOP1 jest gorszy niz bycie niżej. Jest tez wiele sklepów, dla których lepszy jest długi ogon niż pobyć w całym TOP10 na dość oblegane frazy.

    @Kapsel: jeszcze mnie tam nie ma 🙂

  4. kurcze jednak czas się tym Market Samurai’em bardziej pobawić bo ja sie zatrzymałem się w rozwoju i patrzyłem tylko na SEOT (wyłącząjac inne filtry i opcje),potem coś się popsuło u nie mógł pobrać danych i teraz wróciłem do sprawdzania ręcznie bo temu bardziej ufałem.

    @sebastian to są teoretycznie dane dla Adwords więc tyle ma zagwarantować bycie top1 ale reklam Adwords 🙂

    @zgred oczywiście ze longtail wygeneruje duży ruch,dlatego go tak kochamy ale niestety na razie jedyna opcja poznania go jest przeglądanie statystyk strony klienta bo nie ma narzędzia (mam racje?) które by pokazywało frazy z wyszukiwaniem 10-20 razy/miesiąc

  5. Przepraszam że dopiero dziś piszę co mam na myśli – ale -urlop mały od życia 😀
    I do odpowiedzi Wojtka chcę się dołączyć – MS zaczyna się mylić. Wyniki rzeczywiste to zaczynają byc naprawdę dwie różne sprawy.
    Dla jasności wiem co to za pojęcie 🙂 „The maximum potential daily clicks ”

    @radek: nic nie dzielę ? to są dane z narzedzi Gugla
    Więc G sam nie wie co publikuje 🙂

  6. A jakim narzędziem najlepiej dobierać odpowiednie frazy kluczowe, jeśli webmaster nie ma bladego pojęcia o branży, w której klient się specjalizuje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie

Najnowsze komentarze

Popularne artykuły