Większość, a może wszyscy, twierdzi, że blasty to zbawienie przy pozycjonowaniu. Otóż tak różowo nie jest. Poniżej przykład domeny – blog uzupełniany na bieżąco treścią unikalną, średnio 2 artykuły na tydzień, witryna pod użytkownika z ofertami, domena 2-letnia.

Wykonano:

– małe linkowanie z własnego zaplecza

– dwa blasty w odstępie dwóch tygodni

– potem jedynie preclowanie

Efekt:

– witryna utrzymała się w top10 przez dokładnie 38 dni potem nastąpił “crash”

Poniżej wykres pozycji (z dnia 20 grudnia br – widac miesiąc grudzień) obrazujący całośc efektu.

W sumie można by sądzić, że zanim zaindeksuje sie 20 tysięcy  profili to efekt “trzymania” się top10 powinien byc dłuższy. Ale tak nie było. Możliwe też, że na takie obsunięcie się w pozycjach miał efekt braku przyrostu linkow tematycznych.

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Brak ocen)

Paweł Gontarek

Paweł Gontarek

Paweł Gontarek - Zgred - pasjonat SEO, staram się zrozumieć czym jest i jak działa SEM oraz UX.

Komentarze

  1. To teraz pozostaje pytanie jak można z takiego filtra wyjść. Domena nie może osiągnąć pozycji wyższej niż 40? A jakby teraz dodawać sporo linków tematycznych z Polski to myślisz, że to by ją coś ruszyło do przodu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie

Partner

Whitepress

Linkhouse

Najnowsze komentarze

Popularne artykuły