Bardzo często ostatnio poruszany temat w wielu miejscach to kopiowanie treści z cudzych serwisów. nad kwestią praw autorskich i prawa do cytowania rozwodzić się nie będę. Ale troszkę napisze jak sobie poradzić z tym faktem w przypadku wyszukiwarki Google.

Naruszenie praw autorskich jest bardzo popularne zwłaszcza przy stronach mp3, filmów online czy tekstach piosenek. Zdarza się czasem, ze sprawa dotyczy skopiowanych treści z opisów usług czy produktów.

DMCA czyli naruszenie praw autorskich na witrynie przez druga stronę możemy zgłosić w Google przez ten formularz: usuwanie treści z Google. jest to powszechnie używane narzędzie zwłaszcza przez konkurujące między sobą witryny z plikami mp3. W wynikach wyszukiwania pokazuje sie wtedy taki komunikat:

dmca-przyklad

Ponieważ, nie zawsze to pomaga w przypadku domen agregujących treści w sposób nachalny Google stworzyło nowy formularz – do zgłaszania stron tzw „scaper”.

Link do formularza: https://docs.google.com/forms/d/1Pw1KVOVRyr4a7ezj_6SHghnX1Y6bp1SOVmy60QjkF0Y/viewform

scraper

Ważne jest to, iż należy potwierdzić, że strona z oryginalną treścią nie jest ukarana ręcznymi działaniami Google (czyli że nie ma nałożonej na nią kary).

Zgłosić można wszystko – wiec do dzieła – niektórzy już zaczęli 😉

scraper-funny-thing

 

Nie mniej jednak narzędzie może się okazać skuteczną bronią w stosunku do witryn typu efakty.net – aczkolwiek to jest akurat proxy i takich stron powstają setki jeśli nie tysiące. Zgodnie z wypowiedziami wielu pracowników Google takie strony nie szkodzą – Google potrafi sobie z nimi radzić.

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (4 głosów, średnia: 3,00 z 5)

Paweł Gontarek

Paweł Gontarek

Paweł Gontarek - Zgred - pasjonat SEO, staram się zrozumieć czym jest i jak działa SEM oraz UX.

Komentarze

  1. Ten tweet jest po prostu boski; Dan ma wszystkie atrybuty prawdziwego fightera: refleks i wielkie „cojones” 😉

  2. Ja jestem jak najbardziej za tym, gdy widzę treści w 100% skopiowane, a raczej pobrane przez RSS z moich stron bez żadnego linka do strony, podania źródła, niczego. Jeśli chodzi o efakty.net to tam sprawa nie wygląda tak drastycznie, bo z tego co widziałem są pokazane tylko nagłówki i wstęp, a przekierowani zostajemy na stronę, gdzie artykuł się znajduje.

    Nasuwa się jednak pytanie, czy konkurencja nie będzie chciała wykorzystać tego narzędzia w sposób nieuczciwy?

  3. Narzędzie ciekawe, ale ile mamy w Polsce agregatorów treści? Chyba niewiele
    Przynajmniej ja się na szczęście na takie nie natknąłem, jednie na ręczne podkradanie tekstów.

  4. Bardzo przydatne narzędzie – nie należy stać bezczynnie, jak ktoś kradnie nasze treści. I trzeba wspierać ich zgłaszanie, by w końcu zminimalizować Internetowe bezprawie.

  5. Paweł okey, ale co w przypadku, kiedy jest jakiś tutorial i samemu go przerobisz? np. implementacja czegoś tam, usprawnisz wypociny autora i pokażesz swoje akcje? Kopiowania treści z rss-a czy cos tez nie popieram. Pozdro

  6. Z naruszaniem praw autorskich trzeba walczyć. Już teraz w naszym kraju jest z tym o wiele lepiej niż kiedyś. Ale w dalszym ciągu nie jest idealnie. Nic tylko zgłaszać i jeszcze raz zgłaszać !

  7. Hmmm, artykuł z 2014 roku (trafiłem tu z TOP 1 SERPa :D) mamy 2018, parę lat minęło i Google oczywiście ma już gdzieś userów (tak jak w przypadku mapek, url submita, skracacza linków itd.) pod linkiem od Ciebie wyświetla „The form „Scraper Report ” is no longer accepting responses.” Paweł, może przez ten czas znalazłeś inne sposoby na pozbycie się stron które kopiują zdjęcia i treści? (i przy okazji scamują ludzi na kasę)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie

Najnowsze komentarze

Popularne artykuły