fbpx
Agencja SEO Zgred - Pozycjonowanie stron www

Darmowe pozycjonowanie, które nie jest darmowe – kliencie czytaj umowy

Dziś w moje łapska wpadła umowa poznańskiej firmy na P… opisywanej szeroko na forum PiO. Cóż … mogę stwierdzić, że ewidentnie klienci nie czytają umowy a potem jest płacz i zgrzytanie zębów ale po kolei i do rzeczy.

Serwis: niedotknięty, niezoptymalizowany, z błędami szkolno-podstawowymi w SEO – tragedia.

Tłustym drugiem i powiększoną czcionką jest napisane, że we wskazanym terminie (3 miechy) pozycjonowanie jest za darmo oraz że w tym właśnie terminie umowe można wypowiedzieć ze skutkiem natychmiastowym. Dopiero pod tym jest napisane, że dalej jest płatne …

Umowa z kwiatkami:

1. Zleceniodawca wyraża zgodę na wykorzystanie nazwy, logotypu  lub adresu strony WWW Zleceniodawcy na potrzeby marketingu Zleceniobiorcy – uważam, że jest to wykorzystywanie prawa do ingerencji w stronę, daje pole do wykorzystania logotypów klienta w „niecnych celach” jak również daje prawo do umieszczenia linka na stronie klienta

2. W zakresie odpowiedzialności Zleceniobiorcy – Odpowiedzialność z tytułu ewentualnie utraconych korzyści lub szkód pośrednich jest wyłączona – umowa w sposób ewidentny narusza prawo do dochodzenia odszkodowania z tytułu źle prowadzonych działań przez Zleceniobiorcę – zapis taki narusza prawa klienta. Skąd inąd prawo do odszkodowania należy się zawsze – tak mi kiedyś powiedział jeden prawnik i tej wersji będę się trzymał.

3. Okres wypowiedzenia – kwiatek GIGANT – 6 miesięcy

4. Drugi kwiatek GIGANT to „Ze względu na rozproszoną strukturę oraz wewnętrzną organizację spółki ewentualne oświadczenie o rozwiązaniu umowy kierowane do Zleceniobiorcy uznaje się pod rygorem nieważności za skutecznie doręczone wyłącznie jeżeli zostanie sporządzone na piśmie i dostarczone w tej formie za pośrednictwem Poczty Polskiej lub kuriera na aktualny adres zgodnie z wpisem w Krajowym Rejestrze Sądowym” … i tak dalej aż do … „Za datę wpłynięcia pisma uznaje się datę jego nadania”. – ostanie zdanie daje przynajmniej możliwość skorzystania ze stempelka na poczcie ale i tak wysyłałbym wszystko za potwierdzeniem odbioru. Niestety umowa nie daje możliwości wysłania korespondencji na adres zawarty w umowie tylko trzeba śledzić KRS w tej kwestii – moim zdaniem zapis w umowie MUSI być sztywny. Dodatkowo o ile się nie mylę, fax jest również uznawany w KC za dokument wiarygodny i uznawany powszechnie w polskich sądach.

5. Na 15 fraz, które są SEOwane, 5 klienckich jest „olanych” – są poza top10, natomiast pozostałe 10 siedzi w top1 no i klient jest „kasowany” na 2350 zł netto co miesiąc !!! Sprawdziłem, że frazy są często 3-4 wyrazowe, liczba wyników wyszukania to ledwie 40-50 tys i konkurencja ZEROWA !!

A teraz kwiatek największy ! Przeogromny – normalnie BAOBAB !

Pozycje za konkretne frazy sprawdzane są RAZ NA TYDZIEŃ i z tego wyciągana jest ŚREDNIA i ta ŚREDNIA jest podstawą do naliczeni akonkretnej kwoty za pozycjonowanie.

Czyli jeśli np: 3.09, 10.09, 17.09 i 24.09 za każdym razem mamy pozycję 1,2,1,2 to średnio daje to … 1 !! Średnia wyciągana zaledwie z 4 pozycji w miesiącu – toż to po prostu czysta kpina i robienie klienta w żabę. Pomijam fakt, ze klient jest nieświadomy ale jest to ewidentne działanie na jego szkodę.

Na zakończenie przypomnę: klient sam sobie był/jest winny bo nie doczytał. Ja tylko naświetlam problemy w umowie.

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (2 głosów, średnia: 5,00 z 5)

Paweł Gontarek

Paweł Gontarek - Zgred - pasjonat SEO, staram się zrozumieć czym jest i jak działa SEM oraz UX.

Komentarzy (24)

  1. Apir
    Październik 26, 2011

    Powiem tylko tyle: skad ja to znam 🙂

  2. Mateusz Iwanowski
    Październik 27, 2011

    Niestety takie firmy robią biznes a nie SEO.. Dla nich liczy się top10 na parę fraz i kasa leci… Niestety mniejsze bardziej uczciwe firmy przegrywają z takimi kolosami…

  3. pilker
    Październik 27, 2011

    Rozwiązanie umowy na adres z KRS i 6-cio miesięczny okres wypowiedzenia raczej skutecznie by mnie odstraszył. Jeśli ktoś robi problemy z rozwiązaniem umowy to jest podejrzane. Pomijając kwestie etyki, to z drugiej strony mały szacuneczkos dla copywriterów którzy sprzedają takie umowy, bo skoro jest napisane że usługa płatna, a klient podpisuje myśląc że jest darmowa to wow!

  4. dorsz
    Październik 27, 2011

    a ja powiem tak: klient nie ma możliwości sprawdzenia jak „profesjonalna” jest jego firma, a umowy dość często nie dają możliwości bezstratnego wypowiedzenia, gdy firma nie ma wyników. W ogóle sądzę, że zatrudnianie firmy do pozycjonowania to trochę głupota.

  5. gdaq
    Październik 27, 2011

    Oj dużo moglbym opowiadać 🙂 umowę wertowalem,i negocjowalem dla klienta dlugi czas.
    Wciskali z 50 fraz bo wybrane przeze mnie są za trudne do pozycjonowania i trzeba koniecznie dobrać inne frazy 🙂
    Dla mnie najgorsze byly stawki gdzie roznice między programi 1-3, 4-7… byly doslownie 5% co bylo dla mnie nie do przyjecia

  6. Marek
    Październik 27, 2011

    Takie bambusy w przyrodzie muszą istnieć, bo klient po przejściach bardziej docenia pewne zapisy w umowie, których wcześniej by nie zauważył. A tak btw, ciekawe ile tracą punktów reputacji na takich chwytach i czy ma to wpływ na dochodowość firmy…

  7. shpyo
    Październik 27, 2011

    Udostępnij umowę pliz 🙂

  8. amon
    Październik 27, 2011

    Powiem tak – masakra. Czytałem z uśmiechem na ustach ale jednocześnie czułem niesmak. Sprawdzanie pozycji raz na tydzień to już po prostu śmiech w żywe oczy. Pewnie jeszcze wybierają najlepsze pozycje z całego tygodnia i z nich wyciągają średnią 😉

  9. zamulek
    Październik 27, 2011

    jak to jest że takie dwa kiaty rosną w naszej poznańskiej symbiozie to nie wiem…

  10. Seo_Vader
    Październik 27, 2011

    Za darmo to można dostać po mordzie. Jak ktoś oferuje coś darmowo przez 3 miesiące, to oczywiste że później to sobie odbije, ale jeszcze mnóstwo ludzi jak widzi: DARMOWO,GRATIS to się ślini i nie czyta dalej. Jest to prowadzenie biznesu na krótką metę (w teorii) bo szybko wieść o tej cudownej firmie się rozejdzie i skończą się klienci, ale wtedy zamyka się firmę, otwiera drugą i dalej nabijanie ludzi w butelkę, którzy nie czytając umowy sami tam wskakują.

    Live is brutal i full of zasadza – Fajny artykuł, choć podniósł mi ciśnienie.

  11. Krystian
    Październik 27, 2011

    Hahaha teraz sobie zadajcie pytanie kto takie umowy podpisuje i czy poważnie podchodzi do SEO. Szkoda, że później klient płacze i gada na około jak go oszukali a tak naprawdę wystarczyło posiedzieć 1h krócej przed TV i przejrzeć umowę.

  12. Rafał Mróz
    Październik 28, 2011

    Doskonały artykuł, pokazuje czym się różnią firmy których jedynym atutem jest dowolna, dostępna na rynku „dodawarka” od takich, które chcą rzeczywiście pomóc klientowi.

    Zastanawiam się, kiedy zobaczę u swoich klientów umowę na pozycjonowanie, w której jedyną podstawą płatności za pozycję strony będzie Google Webmasters Central… 🙂

  13. SEMSEI
    Październik 28, 2011

    No to jak płacił za nic 2350 to teraz możesz za coś brać z góry min. 5k/mies 🙂

  14. Guszczyn
    Październik 29, 2011

    Tez właśnie miałem pisać o Procreate 🙂 (Ups zdradziłem nazwę:P) Jednak to co się mówi o Poznaniach to prawda już druga firma z Poznania która… Nie wiem nawet jak nazwać to co Oni robią:P

  15. dave84
    Listopad 1, 2011

    Jaki najczęściej stosujecie okres wypowiedzenia?

    • zgred
      Listopad 1, 2011

      Jeden miesiąc. Ale jak klient chce odejść z dnia na dzień to nie będę mu przeszkadzał.

  16. Artur
    Listopad 1, 2011

    Obie poznańskie firmy są opisane w tym wpisie. Ponieważ jedna z firm ma dobrze prosperujący dział prawno-windykacyjny, trzeba było wymazać ich nazwy oraz złagodzić ton wypowiedzi.

  17. dawstaw
    Listopad 9, 2011

    Robienie klienta w żabe…:D podoba mi się to określenie 😀

  18. kamikadze
    Listopad 9, 2011

    Witam,

    ostatnio interesuję się tematem SEO, gdyż ruszam z własną działalnością, a temat pozycjonowania jest ciekawy.

    Być może udałoby się zrobić czarną listę firm stosujących złe praktyki? Wymienić z nazwy i opisać co jest nie tak. Tym samym uczciwe firmy i specjaliści zyskaliby, a klienci uzyskaliby info nt. tych których się wystrzegać.

    Co o tym myślicie?

  19. zgred
    Listopad 9, 2011

    Czarna lista – nie ma problemu – tylko jej wywieszenie byłoby narażeniem się na sankcje prawne i wysokie odszkodowania oraz długie procesy.

    Chyba, że ktoś to wywiesi „anonimowo” w singapurskim serwisie lub w USA (gdzie jest wolność słowa).

  20. Robert
    Grudzień 3, 2011

    Kierunek chyba dobry ale niezgodny z naszym prawem.
    Mógłby być z tego problem. Możesz opisywać swoje odczucia ale nie możesz narazić cwaniaków na uszczerbek w wizerunku ich firmy.
    Problem w tym że takie firmy jak ty są narażone na utratę wiarygodności bo klient się odwróci na samo słowo pozycjonowanie a tacy jak P… będzie dalej łowić klientów na telefon i zmyłki. Jeden telemarketer robi dziennie około 200 telefonów. Dobry współczynnik pozyskania klienta to 1/10 co daje 20 firm dziennie ,niech połowa zostanie wymanewrowana to znaczy że 10 firm jest ich
    Średnio wołają o 8 do 12 tys od klienta. Uśredniając daje 100 tys za jeden dzień obrotu w tym biznesie Zakładając nawet 80 % kosztu (bo coś trzeba robić) to mamy 20 tys A co jeśli telemarketerów jest kilku.
    To oczywiście uproszczenie ale chyba wiele mówi.
    Oczywiście jakakolwiek zbieżność jest przypadkowa 😉

  21. Robert
    Grudzień 4, 2011

    Krystian gwarantuje Ci że 98% tych ludzi wcale nie wie co to jest SEO i tak naprawdę wiedzieć nie musi Ważne jest to że ma takiego gościa jak np Ty i ten gość rzetelnie zrobi co do niego należy z normalne pieniądze. I to wszystko.
    A co to za ludzie? Tacy sami jak Ty twój ojciec czy matka. Tak zapytam aby to zobrazować. Prawdopodobnie masz samochód i ubezpieczenie na niego. Podpisujesz umowę raz w roku a czy wiesz ile wynosi suma gwarancyjna w oc na życiu i zdrowiu albo jak rozkłada się wypłata odszkodowania przy winie obopólnej ? Czy będziesz to sprawdzał dopiero jak Ci to będzie potrzebne. A dla pikanterii powiem ci tylko że umowy z zakresu OC reguluje ustawa „Ci ludzie” jak piszesz opierają się tylko o KC. Byłbym bardzo ostrożny w takich opiniach bo nie ma ludzi którzy wiedzą wszystko Od tego są specjaliści aby z nich wiedzy korzystać. Tu problem że w odniesieniu do przedmiotowej firmy wile osób ma poczucie że przez pseudo fachowców zostali oszukani.

  22. wędzony
    Styczeń 27, 2012

    Zastanawiam się jakim cudem dalej jesteśmy w UE. SEO bandytyzm nic więcej.

  23. Audyt SEO
    Wrzesień 23, 2012

    Sorki że teraz daje komentarz i odkopuje temat ale w każdej branży tak jest 🙁

    zaprowadzając samochód do mechanika nie mam pewności co on tam robi i czy faktycznie byłą potrzeba wymiany tych części 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie udostępniony. Wymagane pola są oznaczone *